Kawowy odwyk (tydzień 2).

Poniedziałek rozpoczął się całkiem sympatycznie. Obudziłam się wypoczęta o godzinie 5 rano, wypiłam ciepłą wodę i pognałam na trening. Miałam o niebo więcej energii niż kilka dni temu kiedy to czułam się jak Zombie. Ból głowy praktycznie ustąpił. W ciągu dnia wypiłam zieloną herbatę, pokrzywę i lipę, a poza tym oczywiście dużo wody. Moje pudełko z matchą stoi nietknięte. Po pracy miałam trochę spraw do załatwienia i zwykle koło godziny 16:00 miałam już „zejście” i piłam kolejną kawę. Tym razem jednak czułam się OK, nie zauważyłam senności czy spadków energii. Z drugiej strony nie tryskałam jakoś szczególnie energią, ale mój stan był hmmm jakby to ująć… stabilny i nie chujowy!

Wtorek – naprawdę zauważam znaczną różnicę w jakości snu! Fakt, nigdy nie miałam problemów z zasypianiem czy też spaniem więcej niż 8 godzin. Ale często bywało tak, że budziłam się niewypoczęta. A teraz zupełnie inna bajka. Choć przyznam całkiem szczerze, że brakuje mi tego kawowego kopa :p Dalej piję zioła, zieloną herbatę (1 kubek dziennie, nie odczuwam potrzeby żeby pić jej więcej). Jest dobrze. Muszę jednak wspomnieć o jednej rzeczy – bo rozpisuję się o cudownych właściwościach kawowego odwyku – otóż pojawiły mi się wstrętne pryszcze na brodzie (ale takie, wiecie, hardcorowe). Jakoś to przeżyję, daję sobie czas.

Dalsze dni mijały w podobnym stylu – budzę się wypoczęta, mam więcej energii w ciągu dnia i nie zaliczam popołudniowych „zejść”. Niestety, cera znacznie się pogorszyła. No cóż, coś za coś, zobaczymy co będzie pod koniec miesiąca. Najważniejsze, że migreny poszły w zapomnienie.

W weekend wypiłam ze smakiem łącznie dwie filiżanki matchy na mleku ryżowo – kokosowym. Coś pysznego! Matcha baaardzo delikatnie mnie pobudza, także taka przyjemność raz na jakiś czas jest wręcz wskazana.

Za chwilę stuknie półmetek mojego wyzwania – jestem z siebie naprawdę dumna!

Autor

magdakrupa

Jestem wiecznie poszukującą nowych, zdrowych zajawek 32 - latką. Kuchnia roślinna daje mi siły na moje mniej lub bardziej intensywne treningi. Lubię wdrażać w swoje życie zdrowe rytuały, dbać o ciało i umysł. Testuję różne sposoby na minimalizację stresu. Rozgośćcie się!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s